• Polecane
  • Wszystkie
  • Technologia
  • Biznes
  • Prawo
  • Finanse
  • Testy i recenzje
  • Felietony
  • Wiadomości
  • Poradniki
  • Media
  • Multimedia
  • Zakupy
  • Do pobrania
  • Inne
  • Jednym zdaniem

Prasówka: koniec rezerwacji domen .pl, zmiana właściciela .org, kolor roku 2020, Quora po polsku, Google i YouTube w 2019, Wasteland 2 za darmo i ciekawe Humble Bundle

Powiedzmy, że jestem sceptyczny, jeśli chodzi o takie hasła jak „klient ma zawsze...

Prasówka: koniec rezerwacji domen .pl, zmiana właściciela .org, kolor roku 2020, Quora po polsku, Google i YouTube w 2019, Wasteland 2 za darmo i ciekawe Humble Bundle

Powiedzmy, że jestem sceptyczny, jeśli chodzi o takie hasła jak „klient ma zawsze...

Najnowsze wpisy

Zabezpieczanie plików i katalogów przed modyfikacją w systemie Linux za pomocą polecenia chattr (change attribute)

Dzisiaj na kilku stronach działających na WordPressie wdrażaliśmy pewną wtyczkę. Niby nic nadzwyczajnego, ale wtyczka ta nie pochodzi(ła) z np. z repozytorium WordPress.org, a bezpośrednio z serwisu GitHub. Tym samym jej aktualizację trzeba było oprzeć nie o standardowe mechanizmy aktualizacji WordPressa, ale o mechanizmy Gita. A, że strony te działały na jednym serwerze, to, zamiast multiplikować kod wtyczki (i tym samym procedurę aktualizacji) postanowiłem skorzystać z linków symbolicznych.

Pobieranie (płatnych) wtyczek i motywów do WordPressa z „nieoficjalnych stron” (nie tylko) w kontekście bezpieczeństwa

Kilka dni temu, podczas rozmowy ze znajomymi pojawił się temat płatnych motywów i wtyczek do WordPressa, które – w pewnym uproszczeniu – często „muszą” być wydawane na licencji jak WordPress, czyli GPL. Ma to takie znaczenie, że teoretycznie tak zakupiony produkt (wtyczka, motyw) może być dalej legalnie dystrybuowany. Korzystają z tego (trochę, bo często tam i tak nikt licencjami się nie przejmuje) różne serwisy, z których można pobrać bezpłatnie płatne wersje motywów i wtyczek. Ale jak to w życiu bywa – na koniec dnia każdy biznes musi (na czymś) zarabiać, również ten „piracki”.

Jak robotyzacja procesów biznesowych udoskonala biznes

Elastyczność biznesowa to klucz do sukcesu w dobie szybko zmieniającej się gospodarki cyfrowej. I choć firmy muszą się nieustannie dostosowywać do zmieniającej rzeczywistości i nowych technologii, to czasem całkowite porzucenie starych rozwiązań na rzecz nowych nie jest optymalną strategią. W wielu przypadkach najlepszą opcją, gwarantującą najwyższą wydajność, jest uzupełnienie starszych aplikacji ułatwiających zarządzanie nowymi narzędziami informatycznymi (RPA) wspierającymi pracowników firmy w codziennych obowiązkach.

To Øl Beer Club (luty 2020), czyli solidny zamiennik dla usługi Mikkeller Beer Mail, która m.in. do Polski obecnie nie dociera

Gdy na początku stycznia pisałem o styczniowej przesyłce Mikkeller Beer Mail, nie wiedziałem, że to będzie ostatnia przesyłka w ramach tej subskrypcji, jaka do mnie dotrze. Przynajmniej przez jakiś czas, zanim sytuacja się nie zmieni. Bo z końcem stycznia dostałem e-mail, że „due to difficulties in Duty regulations we have to stop sending beer to your country”. Szkoda, bo jednak taka comiesięczna dostawa 9 piw z Mikkellera za niecałą stówkę zdecydowanie umilała początek każdego miesiąca… Od razu jednak pomyślałem, że to być może dobry moment, by przetestować inne tego typu usługi. Przynajmniej, zanim i one nie przestaną wysyłać m.in. do Polski (bo dotyczy to nie tylko Polski, ale i kilku innych krajów).

Podwyżki na Allegro z bonusem, czyli prowizja od kosztów przesyłki i partycypacja w kosztach dostawy w ramach Allegro Smart!

Gdy ostatnio mignęła mi gdzieś informacja o tym, że Allegro podnosi (znowu) opłaty/prowizje, pomyślałem sobie, że można by to albo wrzucić do prasówki. Albo nawet olać, bo temat ten tak często się przewija przez internet, że chyba każdy – łącznie z co i raz pokrzykującymi, lecz trwającymi na platformie sprzedawcami – się do tego przyzwyczaił. Można chyba zażartować, że jak kilka lat temu jako społeczeństwo wyrobiliśmy sobie tzw. ślepotę banerową (ignorowanie banerów), to jesteśmy na dobrej drodze do wyrobienia podobnej ślepoty na kolejne podwyżki na Allegro… ;-)

Najem telefonów, czyli sklepy Bestcena.pl i Dragonist.pl wynajmowały – za kaucją – telefony, a nie je sprzedawały

Trochę ponad rok temu koleżanka Beata pisała o swojej przygodzie ze sklepem Dragonist.pl, w kontekście rękojmi, związanej z drobną usterką, jaką posiadał zakupiony telefon. Nie zdążył minąć rok, a otrzymany wtedy kupon zniżkowy trafił do znajomego, który szukając nowego telefonu dla siebie, właśnie w tym sklepie „kupił” telefon Redmi K20 Pro. Wyraz „kupił” nieprzypadkowo umieściłem w cudzysłowie, bo od kilku dni spora część internetu żyje tym, że to nie zakup, a wynajem…

Dotarła do mnie styczniowa przesyłka Mikkeller Beer Mail, a w niej 9 piw – kilka lżejszych, kilka mocniejszych, a do tego coś na dzikusach

Wczoraj znowu odwiedził mnie kurier UPS, dostarczając wprost pod moje drzwi przesyłkę z 9 piwami w ramach Mikkeller Beer Mail. A z racji tego, że to pierwsza przesyłka w nowym roku, do tego kolega spóźnił się z nową subskrypcją  – by skorzystać z mojego kodu rabatowego, ale jeszcze w grudniu zapisy przyjmowali dopiero na luty – to pomyślałem, że podzielę się „z nim” zawartością przesyłki. Na początek w formie artykułu, ale kto wie, jak to się dalej rozwinie… ;-)

Languages remover for Divi Builder, czyli pozbywamy się „kiepskich” tłumaczeń z Divi Buildera (również w motywach Divi i Extra)

Kilka miesięcy temu napisałem o problemach ze zmianą domyślnego języka w WordPressie, gdy wyłączone są tłumaczenia w ustawieniach motywu Divi i Extra. Z racji tego, że wyłączenie takie przy obecnie dystrybuowanych tłumaczeniach wydaje się wręcz niezbędne (komputerowe tłumaczenie kontekstowe to nadal komputerowe, nieważne, ile by tam „sztucznej inteligencji” marketing wpompował), ale zarazem jego wyłączenie wpływało na język samego WordPressa i innych wtyczek (język angielski zamiast polskiego) postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić… Zwłaszcza że ekipa z Elegant Themes jakby uparła się na to maszynowe tłumaczenie, pomimo „sugestii” użytkowników.

Dostałem SMS od Virgin Mobile, ale zamiast życzeń dowiedziałem się, że ktoś uzyskał nieuprawniony dostęp do moich danych

Skoro Święta, to nie może zabraknąć prezentów. I najwidoczniej wie o tym również Virgin Mobile, bo właśnie dostałem od nich SMSa o tym, że ktoś nieuprawniony „za ich pośrednictwem” dostał w łapki moje dane…

Loading

Pin It on Pinterest